Białucha – znikająca rzeka

Z reguły, gdy próbujemy wyobrazić sobie rzekę, widzimy ciek wodny, który wraz ze zwiększającą się długością niesie także coraz więcej wody. Jest to podejście jak najbardziej logiczne, w końcu rzeki łączą się ze sobą, ponadto zasilane są przez wody gruntowe i często niewidoczne źródła. Niekiedy jednak sytuacja jest niemal odwrotna – rzeka początkowo zwiększa swój przepływ, by następnie „skurczyć się” , a w skrajnych przypadkach zupełnie zaniknąć. Przykładem może być doszczętnie zniszczona przez ludzi amerykańska Kolorado, która tocząc średnio ponad 600 m3 wody na sekundę niekiedy nie dopływała nawet do Oceanu Spokojnego. A wszystko to z powodu jej bardzo silnej eksploatacji, dzięki czemu na bądź co bądź pustynnych terenach pogranicza USA i Meksyku może rozkwitać cywilizacja.

DSC_0194
Krystalicznie przejrzysta woda Białuchy podczas letniej niżówki. Widok z mostu na ul. Rakowickiej

Wróćmy jednak na nasze krakowskie podwórko, bo przykładów bynajmniej nie trzeba szukać aż za oceanem. Ciekawym przypadkiem jest także nasza najbardziej „górska” krakowska rzeka, czyli Białucha (vel Prądnik). Znana jest głównie z tego, że przepływa głębokim jarem przez Ojcowski Park Narodowy, tworząc tam malowniczą Dolinę Prądnika. Krakowiacy pewnie bardziej kojarzą ją z wystającymi niekiedy z wody oponami, kaloszami czy nawet lodówkami bądź całymi tapczanami zostawionymi tak, jakby ktoś przed chwilą na nich wypoczywał. Okoliczności pojawiania się tych przedmiotów to jednak nie jedyna tajemnica tej rzeki. Otóż, choć nie widać tego na pierwszy rzut oka (będąc szczerym – na drugi też nie), to chwilę po wpłynięciu na teren Krakowa zaczyna się ona powoli kurczyć. Jak bardzo? Na wodowskazie w OPN przepływ wacha się w okolicy 0,3 – 0,4 m3/s. Następnie, po przyjęciu kilku niewielkich dopływów i sporej dawki wód gruntowych, rośnie on do ok. 0,8m3/s w rejonie ulicy Opolskiej. I tu zaczyna się magia – płynąc przez następne kilka kilometrów Białucha systematycznie traci wodę. I traci jej tak dużo, że w rejonie ulicy Brodowicza przepływ wynosi jedynie 0,2 – 0,3 m3/s, tak więc nawet mniej niż w Ojcowie, kilka kilometrów od źródła! Na szczęście dla rzeki – w tym miejscu sytuacja normuje się i już do samego ujścia do Wisły wody pozostaje w niej mniej więcej tyle samo.

DSC_0196
Białucha w centrum Krakowa (w linii prostej 1,3 km od Galerii Krakowskiej)

Ale czym to jest spowodowane? Okazuje się, że aż do mniej więcej Zielonek Prądnik płynie w wąskiej, wyżłobionej w skalistym podłożu dolinie, co sprzyja zasilaniu przez wody gruntowe, a utrudnia ich odpływ. Sytuacja ulega diametralnej zmianie, gdy rzeka opuszcza Płaskowyż Proszowicki i wkracza na Równinę Nadwiślańską, zbudowaną z łatwo przepuszczalnych osadów rzecznych, o miąższości dochodzącej miejscami do kilkudziesięciu metrów (które dodatkowo drenuje położona niżej Wisła). Sprawia to, że zanika zasilanie wodami gruntowymi, a występuje zjawisko odwrotne – oddawanie przez Białuchę wody w głąb ziemi.

Dociekliwi, znający Białuchę i z Krakowa, i z OPN (płynącą tam jako Prądnik) zauważą pewnie, że mimo zmniejszonego przepływu, w niższym biegu jest to rzeka wyraźnie większa niż ojcowski potoczek. Nie jest to jednak kwestia większej ilości wody, a mniejszej prędkości jej spływu (przez co płynie ona większym przekrojem koryta). A to zasługa znacznie mniejszych spadków terenu na obszarze Krakowa i pewnie także meliorantów, którzy dodatkowej deniwelacji dokonali w ramach sztucznego wytyczenia koryta. Co swoją drogą zasługuje na osobny wpis – bo mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że tę w sumie króciutką rzeczkę (ok. 33 km) na niektórych fragmentach „wyprostowano” już ponad 100 lat temu, a na innych (także na terenie Krakowa) nie zrobiono tego nigdy i od tysięcy lat Białucha płynie tam niezmieniona, swoim naturalnym rytmem.

lasek
Białucha przy ul. Opolskiej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: